Amatorskie wideo vs. profesjonalna kampania promocyjna

voice jamNiezagospodarowany potencjał, tylko tak w wielkim skrócie można określić niewinne wideo jednego z użytkowników youtube, które z początkiem tego roku trafiło do sieci. Na filmie widać vloger’a – Douglas’a Bako, który korzystając z aplikacji mobilnej Voice Jam iPhone, daje popis swoich wokalnych umiejętności. Efekt? Ponad 1,5mln odsłon w ciągu ostatnich 9 miesięcy.

Tymczasem producentowi oprogramowania, firmie TC-Helicon przez 2 lata od publikacji filmu reklamującego funkcjonalność Voice Jam, udało się uzbierać zaledwie 160tyś. wyświetleń. Skąd więc takie dysproporcje w wynikach, dotyczących oglądalności?

Patrząc na dotychczasowe działania promocyjne w social media, trudno oprzeć się wrażeniu, że mimo stałej współpracy z popularnymi na całym świecie artystami, m.in. Kimbra, ToTo, Depeche Mode, Imogean Heap, czy Kraftwerk, kanadyjski koncern obrał naprawdę kiepską strategię marketingową. A w kontekście skuteczności zaplanowanej kampanii, której rezultaty są wielokrotnie niższe, niż amatorskie wideo vlogera, nie są to jedynie puste słowa. TC-Helicon przeoczyło moment, w którym mogło bez żadnego wysiłku zaadoptować niesamowity potencjał Bako, dokładnie tak, jak zrobiła to firma ZiBi przy okazji najnowszego hitu Cezika – „Polak w brytyjskim Mam Talent”.

Tym bardziej, że fenomen Bako polega nie tyle na jego wyjątkowych umiejętnościach, choć z całą pewnością nie można odmówić mu talentu, co kwestiach wizerunkowych. Na pierwszy rzut oka kompletnie przeciętny chłopak, „wyróżniający” się jedynie fizjonomią statystycznego studenta, bierze do ręki telefon. A potem dzieją się już tylko cuda. Bez zaplecza w postaci profesjonalnego sprzętu i zespołu czuwających nad produkcją specjalistów, daje tak niesamowity koncert, że wideo, niczym świeże bułeczki rozchodzi się po sieci w ekspresowym tempie. Może właśnie dlatego, że Douglas Bako tak naprawdę uosabia po części każdego z nas . To nie celebryta z pierwszych stron gazet, ani wschodząca gwiazda Internetu, a skromny chłopak z sąsiedztwa, pasażer z autobusu, czy kumpel z uczelnianej ławki – w każdym razie ktoś, kogo mamy w swoim otoczeniu, lub z kim możemy się identyfikować.

Wideo Douglas’a Bako

TC-Helicon

Podziel się z innymi:

  • Twitter
  • Facebook
  • Google Plus
  • RSS